Wspomnienie Anny Nowak o Marianie Schwartzu

Powyższa fotografia pochodzi z kroniki szkolnej i została wykonana w roku 1982

Jestem uczennicą pana Mariana Schwartza, niestety nie tą utalentowaną plastycznie. Na przełomie lat 60. i 70. pan Schwartz uczył mnie i moich rówieśników plastyki. Wtedy zupełnie nie zdawaliśmy sobie sprawy, że nie jest to zwyczajny, szeregowy nauczyciel. Może dlatego, że był bardzo skromny, nigdy nie opowiadał ani o sobie, ani o swoich pracach czy dokonaniach.

Czytaj dalej

Reklamy

20 listopada urodził się…

Mały Marianek

Mały Marianek

20 listopada 1906 r. przyszedł na świat obrzyczanin Marian Schwartz – artysta, plastyk, grafik, witrażysta, społecznik, regionalista i pedagog. Więcej o panu Marianie przeczytacie tutaj: https://bit.ly/2zmHjz3. Niniejsza fotografia pochodzi ze zbiorów rodziny artysty i przedstawia małego Marianka w roku 1907.

Czytaj dalej

Upamiętniono artystę Mariana Schwartza

Odsłonięcia tablicy pamiątkowej – w asyście pary w stroju szamotulskim – dokonała wnuczka artysty Anna Król oraz syn artysty Jan Schwartz

W Obrzycku odsłonięto tablicę poświęconą Marianowi Schwartzowi, artyście, regionaliście, obrzyczaninowi. Inicjatorem tego przedsięwzięcia było Obrzyckie Towarzystwo Kulturalne, które zaprosiło do współpracy urząd miasta, Zespół Szkół w Mieście Obrzycko oraz Miejską Bibliotekę Publiczną w Obrzycku. Uroczystość połączona była z obchodami Dnia Edukacji Narodowej i odbyła się w poprzedni piątek (12 października). Odsłonięcia tablicy – zaprojektowanej przez szamotulskiego artystę Jarosława Kałużyńskiego – dokonali wnuczka Mariana Schwartza Anna Król oraz syn artysty – Jan Schwartz. – Wspaniały człowiek, obrzyczanin, a przede wszystkim pedagog, który pracował w tej szkole. Dzień Edukacji Narodowej wydawał się nam najbardziej trafnym dniem, aby świętować odsłonięcie tablicy pamiątkowej – podkreślała Anna Rudy, dyrektor zespołu szkół. Zdjęcia z uroczystości – kliknij tutaj!

Czytaj dalej

Społeczności lokalne powinny… [TAK BYŁO ROK TEMU]

Pełne wspomnień spotkanie poprowadzili Anna Król i Waldemar Górny

Pełne wspomnień spotkanie poprowadzili Anna Król i Waldemar Górny

Utalentowany, dobrze wykształcony artysta, uzdolniony literacko twórca, kolekcjoner sztuki ludowej „szamotulszczyzny”, współzałożyciel „Wietrznego Pióra”, regionalista i pedagog. Niepowtarzalna osobowość i tylko jemu właściwe postrzeganie świata, które znalazło odzwierciedlenie w licznych pracach: obrazach, malowidłach ściennych, rysunkach i tekstach. Historia, którą opowiedzieli o nim Anna Król i Waldemar Górny, nie była sztampową biografią.

Niewiele jest postaci, które zapisały się w sposób szczególny na skromnych kartach historii Obrzycka. 16 czerwca w parku miejskim w Obrzycku wspominano wspólnie z mieszkańcami postać Mariana Schwartza, artysty plastyka, grafika, witrażysty, społecznika, regionalisty i pedagoga, która do grona takich właśnie osób się zalicza.

Razem z wnuczką Schwartza, muzealnikiem, historykiem sztuki Anną Król oraz Waldemarem Górnym, byłym kustoszem szamotulskiego muzeum, stałym współpracownikiem naszego tygodnika, organizatorzy – Obrzyckie Towarzystwo Kulturalne i Miejska Biblioteka Publiczna w Obrzycku – pokazali nieznane dotąd zdjęcia z okresu dzieciństwa i studiów, odkurzyli pamięć, przywołali nieopowiedziane dotąd historie. Chcieli w ten sposób przypomnieć lokalnej społeczności, że Schwartz wywodzi się z Obrzycka.

Czytaj dalej

Zapamiętałem takim właśnie

Waldemar Górny i artysta Marian Schwartz

Waldemar Górny i artysta Marian Schwartz

Toczy się zajadła i niezbyt mądra dyskusja na temat tablicy poświęconej panu Marianowi Schwartzowi. Żeby dać kres tej dyskusji (?), publikuję swoje zdjęcie z panem Marianem Schwartzem z 2000 r. Wtedy to grupa jego najlepszych wówczas przyjaciół z muzeum (Marek Szczepański, Piotr Paweł Prus i moja skromna osoba) odwiedzała go wielokrotnie na ulicy Dębowej w Obrzycku (około 1998-2001). Wcześniej byliśmy u niego wielokrotnie w jakimś maleńkim domku na peryferiach, gdzie miał pracownię i gdzie po śmierci żony czuł się bardzo dobrze.

Mam bardzo wiele zdjęć z tego okresu i uważałem, że to jest najlepsze i jedyne do dyspozycji Jarosława Kałużyńskiego, bo oddaje DUCHA i SERCE pana Mariana. Nie wiem, skąd ta zapiekłość w deprecjonowaniu propozycji rzeźbiarskiej Jarosława Kałużyńskiego, który wykonał takich projektów dziesiątki (vide choćby Maksymilian Ciężki). W tym przypadku rodzina była Jarosławowi bardzo wdzięczna. Co się stało, że teraz jest źle? Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć! Nie ukrywam, że wcześniej Jarosław otrzymał „zdjęcie legitymacyjne” pana Mariana z lat sześćdziesiątych i przyznam się szczerze, że nikt z nas nie potrafił powiedzieć, kto to jest.

Osobiście pana Mariana zapamiętałem takim właśnie. Poznałem go wtedy podczas kilku wystaw, które organizowałem w muzeum i w szamotulskiej bibliotece. Ot taki inteligentny staruszek, mędrzec obdarzony wyjątkową autoironią, ciepły człowiek dbający o swoją rodzinę, nie zawsze jednak szczęśliwy, samotny etc.

Moi drodzy, poczekajmy i pozwólmy, by projekt (model tablicy), który od 13 czerwca leży u odlewnika, urzeczywistnił się. Zawsze kochająca rodzina może zrobić kolejny, lepszy!

Waldemar Górny

Czytaj dalej

Model gotowy!

Utalentowany, dobrze wykształcony artysta, uzdolniony literacko twórca, kolekcjoner sztuki ludowej „szamotulszczyzny”, współzałożyciel „Wietrznego Pióra”, regionalista i pedagog. Niepowtarzalna osobowość i tylko jemu właściwe postrzeganie świata, które znalazło odzwierciedlenie w licznych pracach: obrazach, malowidłach ściennych, rysunkach i tekstach.

Niemal równo rok temu Obrzyckie Towarzystwo Kulturalne wspólnie z biblioteką zaprosiło mieszkańców na pełne wspomnień spotkanie o Marianie Schwartzu. I niemal równo rok później możemy cieszyć się z efektów tych rozmów i wspomnień. Wczoraj do odlewni Garstka Studio trafił model tablicy upamiętniającej obrzyckiego artystę. Panie Jarosławie Kałużyński, autorze modelu, chapeau bas!

Na tablicy umieszczono lata życia Mariana Schwartza i rok powstania epitafium, wraz z płaskorzeźbą z popiersiem Schwartza. Portret to odlew gipsowy z płaskorzeźby wykonanej w plastelinie. Tak tłumaczy swą wizję autor projektu: – Oczywiście, nie jest to fotografia, ale jest to moja autorska interpretacja poprzedzona szkicem i próbą oddania wizerunku ciepłego staruszka, o którym tylko słyszałem. Zdjęcie tablicy nie przedstawia pana Mariana Schwartza tylko moje wyobrażenie Jego Osoby w technice płaskorzeźby inspirowanej zdjęciem. Pana Schwartza nie znałem i nie mogę odpowiadać za to, że osoby trzecie inaczej go zapamiętały. Idea brązowych wizerunków to coś innego niż fotografia, to próba pokazania jednej dominującej cechy, w tym wypadku ciepła, życzliwości. Zresztą kilka fotografii może pokazywać jednego człowieka o skrajnie różnych, czasami przeciwstawnych wręcz obliczach. To trudne, ale proste zarazem – trzeba mieć życzliwość do świata, wówczas widzi się mniej różnic, a więcej cech łączących ludzi.

Czytaj dalej